Dożynki – każdy z nas wie, że jest takie święto, a większość nawet brała kiedyś udział w uroczystościach z nimi związanych. Jest to jedno z najważniejszych świąt polskich rolników. Dożynki są obecnie ludowo-kościelno-politycznym świętem plonów, swego rodzaju podziękowaniem za zebrane plony i prośbą o urodzaj w następnym roku. Są one symbolicznym zwieńczeniem całorocznej pracy, organizowane tradycyjnie po zakończeniu prac polowych, gdy wszystkie plony są już zebrane. W niniejszym artykule postaram się przedstawić Wam, drodzy Czytelnicy, krótką historię dożynek w czasach dawniejszych i najdawniejszych.
Na ziemiach polskich żniwa i zbieranie plonów były zwieńczeniem wszystkich całorocznych prac gospodarskich. To właśnie od przebiegu i efektów żniw zależał los ludzi i ich przetrwanie. Nie dziwi zatem fakt, że do żniw podchodzono z ogromnym szacunkiem i traktowano je nadzwyczaj poważnie. Był to czas największego nasilenia prac, wszystkie siły przeznaczano na prace przy zbiorze plonów. W zależności od regionu, uroczystości związane z zakończeniem prac w polu, zwano dożynkami, wyżynkami, obżynkami, okrężnem (od obrzędowego obchodzenia pól), wieńcowem lub wieńczynami (od ich najważniejszego atrybutu – wieńca żniwnego). Historycy i badacze naszej rodzimej kultury nie mają pewności, co do czasu, w którym zaczęto obchodzić dożynki. Pierwsze pisane wzmianki o organizowaniu dożynek pochodzą dopiero z wieku XVI. Jednakże większość badaczy uważa, że ten zwyczaj sięga czasów przedchrześcijańskich i było to pogańskie święto płodności i plonów, pozostałość dawnych uczt obrzędowych, a także ofiar składanych bóstwom urodzaju przez Słowian i Bałtów. Wtedy to ludność zajmująca się rolnictwem zaczęła w uroczysty sposób dziękować swym bogom za otrzymane dobrodziejstwa w postaci płodów ziemi i wszelkiej – początkowo nie tylko uprawnej – roślinności, która zapewniała im przetrwanie. W czasach przedchrześcijańskich obrzędy związane z dożynkami organizowano w czasie równonocy jesiennej przypadającej 22 września. Obrzęd dożynek prawdopodobnie związany był początkowo z kultem roślin i drzew, a dopiero później z pierwotnym rolnictwem.
W XV wieku nastąpił gwałtowny rozwój gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej i obrzędy dożynkowe przeniosły się do dworów majątków ziemskich, a na przestrzeni lat wykształciła się ich forma, która znana jest obecnie. Dla wszystkich był to czas hucznej zabawy, wielkich uczt oraz tańców do białego rana. Właściciele folwarków urządzali je dla żniwiarzy, służby folwarcznej, pracowników najemnych i chłopów pańszczyźnianych jako swego rodzaju podziękowanie za ciężką pracę włożoną w zebranie plonów podczas żniw, nagradzając jednocześnie tych, którzy wykazali się podczas żniw najbardziej. Zabawa dożynkowa we dworze kończyła się zazwyczaj około północy. Jednakże dożynki dworskie z reguły i tak kończyły się całonocnymi tańcami i zabawą w karczmie, dlatego następny dzień był dniem wolnym od pracy.
Uroczystość dożynek miała wiele odmian w zależności od regionu, w którym były obchodzone. Mimo to, z łatwością można zauważyć, że wszędzie składały się na nie trzy kolejne etapy, tj. obrzędowe ścięcie ostatnich kłosów, wicie wieńca dożynkowego zwanego plonem oraz formowanie orszaku i pochód z wieńcem do chaty lub dworu, a następnie uczta i zabawa z tańcami wyprawiana przez gospodarza lub dziedzica.
Na zakończenie żniw na polu zostawiano trochę niezżętego zboża. Pozostawione zboże nazywano różnie w różnych regionach kraju np. na Mazowszu, Podhalu i Podlasiu przepiórką, popiórką lub brodą, perepełką na kresach wschodnich, kozą w Małopolsce, pępem lub pępkiem w Wielkopolsce, a także wiązką, wiązanką, równianką lub garstką. Niezależnie od nazwy miały one symbolizować ciągłość uprawy i urodzaju. Kłosy te ścinane były uroczyście przez najlepszego w danym roku kośnika i wręczane żniwiarkom w celu uplecenia wieńca. Wieńce dożynkowe wito i dekorowano nie wiele, czasem bardzo wymyślnych sposobów i przybierały one najróżniejsze kształty. Najczęściej jednak wieniec przyjmował kształt korony splecionej z czterech słomianych warkoczy związanych u góry. Wieniec dożynkowy zwany również plonem wito z pozostawionych na polu kłosów, kiści czerwonej jarzębiny, orzechów, kwiatów, owoców, kolorowych wstążek. Czasami zdobiono wieńce figurkami z ciasta lub piernika. Niekiedy umieszczano w nich także żywe lub wystrugane z drewna kogutki, kaczuszki lub inne ptactwo, choć zwyczaj ten nie wszędzie występował. Jeśli ptaki dziobały ziarno, oznaczało to dostatek i obfitość jedzenia, a jeśli się wyrywały, należało się przygotować na głód i możliwe szkody w gospodarstwie.
Tak wykonany wieniec wręczano najlepszej żniwiarce, która z pomocą parobków lub żeńców niosła go na wyciągniętych rękach. Za nią formował się orszak odświętnie ubranych żniwiarek i żniwiarzy, niosących na ramionach przybrane kwiatami, wyczyszczone kosy i sierpy. Do tego orszaku przyłączali się także inni mieszkańcy wsi i udawano się w pierwszej kolejności do kościoła, aby ksiądz pokropił wieniec wodą święconą. Następnie udawano się do dworu lub do zabudowań gospodarza dożynek, by dokończyć ucztowanie. Przeważnie za kolorowym korowodem podążały drabiniaste wozy z muzykantami i innymi uczestnikami dożynek. Przez cały czas – zarówno w drodze do kościoła, jak i do gospodarza – śpiewano różne pieśni obrzędowe oraz ułożone specjalnie na dany rok. Pieśni te układano wszędzie według pewnego schematu, z powtarzającymi się motywami. Opisywano w nich trudy związane zakończoną pracą w polu, dziękowano Bogu za udane plony, często wychwalano dziedzica, cieszono się z zakończonej pracy. W późniejszych czasach śpiewano też o różnych ważnych wydarzeniach mających miejsce w życiu w wsi od czasu poprzednich dożynek, dzięki czemu pieśni dożynkowe stawały się swojego rodzaju kroniką.
Kiedy orszak docierał na miejsce, gospodarz lub dziedzic przejmował wieniec, kładł lub stawiał go z szacunkiem na stole po czym odbywał pierwszy taniec z najlepszą żniwiarką natomiast gospodyni tańczyła z najlepszym kośnikiem. Później zapraszano do stołów ustawionych zwykle na dziedzińcu, w stodole lub w spichlerzu, tak aby wszyscy się zmieścili, a po poczęstunku tańcom i zabawie nie było końca. Po zakończeniu uroczystości wieniec żniwny przechowywano w stodole do następnego roku, a wykruszone z niego ziarna dodawano do worków z ziarnem siewnym przeznaczonym na kolejny rok. Zwyczaj ten praktykowany jest do dziś, szczególnie przez starszych rolników.
Podczas zabawy dożynkowej nie tylko tańczono, jedzono i pito. Do obowiązkowych elementów należało również urządzanie różnych gier i zabaw zręcznościowych. Szczególnie popularnymi zabawami były: chwytanie zębami zawieszonego na sznurku jabłka lub monety włożonej do garnka z mąką, albo wrzuconej do miski napełnionej wodą, wspinanie się po śliskim natartym woskiem lub mydłem słupie, na którego szczycie umieszona była nagroda, wyścigi furmanek, konkursy w dojeniu krów.
Święto plonów przetrwało w takiej formie aż do I wojny światowej. W okresie międzywojennym zapoczątkowano dożynki sołeckie, gminne, powiatowe czy wojewódzkie, a także narodził się zwyczaj obchodzenia dożynek parafialnych i prezydenckich. W tym okresie gospodarzem dożynek był przeważnie lokalny przedstawiciel administracji państwowej.
Po II Wojnie Światowej przez wiele lat gospodarzami dożynek byli przedstawiciele władz partyjnych. Dożynki nabrały charakteru politycznego i propagandowego – miały wyrażać bezwzględne poparcie dla ówczesnej władzy i jej polityki rolnej. Dożynki miały również na celu propagandowe podkreślenie siły „sojuszu robotniczo-chłopskiego”, jednego z fundamentów władzy komunistycznej. Mimo to zachowano w nich elementy tradycyjne, takie jak uroczyste pochody z wieńcami i pieśni, jednakże pozbyto się elementów religijnych. Dożynkom towarzyszyły w tym okresie także kiermasze, jarmarki, wystawy rolnicze, występy zespołów folklorystycznych, festyny, zawody sportowe i zabawy taneczne. Dopiero w latach 80. dożynki odzyskały swój pierwotny charakter i pozostając świętem rolników, stały się jednocześnie uroczystością religijną. Powrócono również do tradycji dożynek parafialnych.
Obecnie obchody dożynek są nadal bardzo uroczyste. Ceremoniom dożynkowym przewodniczą obecnie starosta i starościna dożynkowi. Najpierw wnoszone są wieńce dożynkowe wykonane ze słomy, kłosów zbóż, owoców, warzyw, polnych kwiatów, wstążek, papieru itp. Następnie starosta i starościna wręczają bochen chleba upieczonego z mąki pochodzącej z ostatnich zbiorów gospodarzowi dożynek, którym jest kapłan (w przypadku dożynek parafialnych) lub przedstawiciel lokalnej administracji państwowej bądź samorządowej (w przypadku dożynek świeckich). Dzisiejszym dożynkom często towarzyszą również zawody na najładniejszy lub największy wieniec, występują zespoły ludowe, odbywają się pokazy sprzętu rolniczego, wystawy wyrobów lokalnych producentów oraz wystawy i kiermasze rękodzieła ludowego, organizowane są zabawy i konkursy dla dzieci. Na zakończenie uroczystości dożynkowych odbywają się przeważnie festyny tudzież potańcówki.